Autor Wiadomość
JOB
PostWysłany: Sob 13:23, 24 Lut 2024    Temat postu: Polecam film monastyczny

Polecam filmy:


Ludzie Boga (2010) Lektor PL - https://www.cda.pl/video/32034179a/vfilm

oraz

OSTROV - Wyspa 2006 - https://www.youtube.com/watch?v=zEipPcfZHJA
jacko
PostWysłany: Nie 16:09, 31 Maj 2015    Temat postu:

jest słabość partii (w moim odczuciu zwłaszcza ich struktura wodzowska) oraz krótkowzroczność w sprawach gospodarczych.
Wyrażonej jednak na końcu tekstu Pana Profesora wątpliwości, spieszę przypomnieć, że ci liderzy już się pojawili. Duda, Kukiz, Ogórek, Wilk, Tanajno, Braun, Kowalski. Będą też inni. Wierzę, że pod jedjum frontem. I wierzę, że nie będą to “młode twarze” w maskach PO, czyli Petru i Balcerowicz, czy podejmowana próba przejęcia centrolewicowego elektoratu przez partię “Razem”.
jacko
PostWysłany: Nie 16:09, 31 Maj 2015    Temat postu:

Nie środki produkcji (które jak wiadomo, nie są w rękach oburzonych), a ograniczony dostęp do dystrybucji owoców dobrobytu; nie dostęp do smartfonów (którego młodym, wykształconym i z wielkich ośrodków również nie ograniczano), a realna potrzeba tworzenia wspólnoty, tożsamości i więzi społecznych.
Paramnich
PostWysłany: Czw 12:35, 10 Mar 2011    Temat postu:

I ostania nowość na gruncie polskim: "Of Gods and Men" (tytuł angielski) - "Des hommes et des dieux" (tytuł francuski) - "Ludzie Boga" (tytuł polski). Film o trapistach zamordowanych klika lat temu w Algierii przez islamskich terrorystów.
SILENTIUM
PostWysłany: Sob 22:40, 15 Sty 2011    Temat postu:

"Ostatni Anachoreta" (pl)



Część 1: http://www.youtube.com/watch?v=uKXf_7Tt0-c&feature=player_embedded

Część 2: http://www.youtube.com/watch?v=ag6WE__82Q8&feature=related
SILENTIUM
PostWysłany: Sob 22:06, 15 Sty 2011    Temat postu:

"Pasja" - Pustelnik z Kalwarii Zebrzydowskiej



Charakterystyczną sylwetkę zgarbionego staruszka przemierzającego sanktuarium w Kalwarii Zebrzydowskiej rozpoznają rzesze pątników. Wielu życzliwie przygląda się niepozornej siwowłosej postaci, z trudem lecz i wewnętrzną siłą podążającej drogą wiodącą na cmentarz. Tu, na mogile ojca i matki, pan Józef raz jeszcze zmawia modlitwę za spokój swych najbliższych i zwracając się do nich zapewnia o swojej miłości. Wie, że niedługo dołączy do rodziców, choć wcale mu się nie śpieszy.

Pan Józef ukochał życie. Ze wzruszeniem wspomina chwile ze swojej przeszłości, zamiłowanie do muzyki, ambicje zostania duchownym. I choć wielokrotnie ponosił w życiu porażki, żarliwa wiara i pokora pomagały mu podnieść się i podążać w raz obranym kierunku. Umartwia swoje ciało na pamiątkę pasji Chrystusa. Żyje samotnie, monotonną dietę wzbogaca z troską hodowanymi truskawkami. Czasem tylko przyjmuje wizyty znajomych.
Nic dziwnego zatem, że mieszkańcy i pielgrzymi zwą go pustelnikiem. Pan Józef ironizuje, że większość widzi w nim dziada. Lecz jednocześnie w oczach wielu ma coś ze świętego. Tytułują go ojcem, dają mu jałmużnę, proszą o modlitwę za bliskich i wstawiennictwo.

Tutaj można obejrzeć: http://www.sieradz-praga.pl/index.php?page=pasja---pustelnik-z-kalwarii
schola
PostWysłany: Śro 22:49, 18 Lut 2009    Temat postu:

Dzięki, to może przejdę sie do empiku :)
SILENTIUM
PostWysłany: Śro 13:27, 18 Lut 2009    Temat postu:

W kinie :) można go kupić na allegro, empiku itp.
schola
PostWysłany: Pon 23:23, 16 Lut 2009    Temat postu:

Gdzie ten film moża było zobaczyć??
SILENTIUM
PostWysłany: Śro 17:18, 12 Wrz 2007    Temat postu:

Dziewiąty Dzień - Der Neunte Tag



Pobożny katolicki ksiądz Abbé Henri Kremer (Ulrich Matthes) bez słowa wyjaśnienia zostaje zwolniony z piekła na ziemi, jakim jest obóz koncentracyjny w Dachau i odesłany do domu w Luksemburgu. Po przybyciu na miejsce dowiaduje się, że zwolnienie nie było ani ułaskawieniem, ani też zawieszeniem kary za głoszenie idei sprzecznych z nazistowskimi prawami rasistowskimi. Wedle zamysłu gestapo, Kremer ma w ciągu dziewięciu dni przekonać biskupa Luksemburga (Hilmar Thate), do współpracy z nazistowskim okupantem i podpisania listu poparcia dla Rzeszy. Biskup - zagorzały przeciwnik Hitlera, w proteście przed okupacją zamknął się w odosobnieniu w klasztorze. Działania księdza nadzoruje Untersturmführer Gebhardt (August Diehl); pod jego naciskiem Kremer ma spowodować utworzenie rozłamu pomiędzy Kościołem w Luksemburgu, a Watykanem. W przeciwnym razie zostanie przeniesiony do pełnienia obowiązków w obozach śmierci na wschodzie. Gebhardt, były kleryk katolicki, pod presją swoich zwierzchników z gestapo najpierw próbuje „przyjacielskiej” perswazji i skrytego przymusu, a następnie wykorzystuje argumenty teologiczne, aby skłonić Kremera do działania. Argumenty religijne nie skutkują jednak — Gebhardt wykorzystuje bowiem rozumowanie religijne, aby wwiercić krzyż w swastykę i usprawiedliwić swój antysemityzm; dla Kremera takie wypaczanie Chrześcijaństwa jest odrażające. Oficer SS ucieka się więc do gróźb: jeśli ksiądz spróbuje ucieczki, każdy duchowny z Luksemburga uwięziony w Dachau zostanie zgładzony. Kremer powinien również zadbać o bezpieczeństwo swojej rodziny: brata-przemysłowca Rogera (Germain Wagner), ciężarnej siostry Marie (Bibiana Beglau), i jej męża Raymonda (Jean-Paul Raths). Ksiądz jest rozdarty pomiędzy swoim sumieniem, a horrorem związanym z powrotem do Dachau i odpowiedzialnością za bliskich: musi dokonać wyboru między przetrwaniem fizycznym, a duchowym.

„Dziewiąty Dzień” przedstawia poważny dylemat moralny; główny bohater walczy z tym, co niemiecki teolog Dietrich Bonhoeffer - stracony przez nazistów - nazwał „kosztowną łaską". Wymizerowana twarz i zgarbiona sylwetka Matthesa wyraża zarówno bunt, jak i klęskę: to człowiek, który ostatnimi siłami stara się zachować trzeźwość sądu i ludzkość, człowiek, który widział piekło, ale wciąż wierzy w niebo. I pomimo, że film jest wypełniony dysputami teologicznymi, wciąż wyczuwa się napięcie dotyczące życia doczesnego oraz śmierci. Film składa się z wielu drastycznych scen horroru obozu koncentracyjnego: m.in. z ponurego aktu ukrzyżowania polskiego księdza (razem z umieszczeniem ciernistej korony wykonanej z drutu kolczastego). Z drugiej jednak strony, „Dziewiąty Dzień” zawiera również najpiękniejsze opisy kapłaństwa, jakie kiedykolwiek zostały przedstawione, np. grupę umęczonych księży koncelebrujących mszę świętą w jednym z bloków obozu w Dachau i wykorzystujących ukryte skórki chleba.

„Dziewiąty Dzień” to historia luźno oparta na dzienniku więziennym prawdziwego księdza z Luksemburga - Ojca Jeana Bernarda. Według słów Davida DiCerto z Catholic News Service z Nowego Jorku film jest „przekonującą medytacją na temat wiary, odkupienia i ceny prawdziwego apostolstwa”. W maju 1941 roku Ojciec Bernard został aresztowany za potępianie nazistów i uwięziony w niemieckim Dachau w cieszącym się złą sławą "Bloku Księży” - barakach, które mieściły ponad 3 000 duchownych różnych wyznań (większość stanowili księża rzymsko-katoliccy). „Prawdziwy” Ojciec Kremer - Ojciec Bernard, uniknął śmierci w Dachau. Został mianowany biskupem Luksemburga w 1955 i działał jako przewodniczący Międzynarodowej Organizacji Katolickiej Filmu i Audiowizji.

Info: http://www.opoka.org.pl/biblioteka/Z/ZK/rec9_dzien.html
scholastyka
PostWysłany: Śro 15:46, 12 Wrz 2007    Temat postu:

Rzeczywiście film na 6!
SILENTIUM
PostWysłany: Wto 18:51, 21 Sie 2007    Temat postu: Filmy

Wielka Cisza - Die Grosse Stille




Autor "Wielkiej ciszy", Philip Groning, bohaterami swojego filmu uczynił mnichów z surowego, kontemplacyjnego zakonu kartuzów w Grande Chartreuse we francuskich Alpach. Pozwolenie na wejście z kamerą do klasztoru reżyser otrzymał po 15 latach oczekiwania. Przez trzy miesiące Groning towarzyszył mnichom w ich codziennych czynnościach, pracy i modlitwie.

W swojej recenzji "Wielkiej ciszy" Tadeusz Sobolewski pisze - W pewnym momencie projekcji spojrzałem za siebie - ludzie w kinie siedzieli w kompletnym skupieniu, wyglądali, jakby się modlili. A przecież oglądaliśmy proste życiowe czynności.

Niezapomniane ujęcie: uśmiech mnicha, który w swojej celi wstaje z klęcznika i nagle spogląda w kierunku kamery, demaskując obecność operatora, a tym samym widza. Przez moment uświadamiamy sobie, że byliśmy obecni podczas intymnego aktu modlitwy, ale ta obecność nie miała żadnego znaczenia - tak jakby nas wcale nie było.

Uderza w tym filmie prostota liturgii, zwyczajność praktyki mistycznej przeplatanej rzadkimi momentami rozmów: "Dokąd lecisz?" "Do Seulu" - klauzura nie jest całkowita. Zdarza się i zabawa. Gdy spada pierwszy śnieg, nagle mnisi wychodzą na górę. Widać białe figurki (jeden z nich jest czarnym Afrykaninem) koziołkujące po śnieżnym stoku.

Znany z tylu filmów obrządek buddyjski wydaje się mniej egzotyczny niż obraz ewangelicznego życia według benedyktyńskiej reguły. Dokument Groeninga uświadamia, jak bardzo jesteśmy oddaleni od europejskich korzeni. "Szkoda, że świat stracił odczucie Boga" - mówi w filmie niewidomy brat.

http://www.stopklatka.pl/wydarzenia/wydarzenie.asp?wi=30453

Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group